Publikowane artykuły mają charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Dowiedz się więcej...
Lunatykowanie, czyli somnambulizm, od lat budzi ciekawość i niepokój rodziców, których dzieci wstają nocą z łóżka. W rzeczywistości jest to dobrze opisane zaburzenie snu, zaliczane do parasomnii. Najczęściej dotyczy dzieci i zwykle ustępuje samoistnie wraz z wiekiem, choć zdarza się także u dorosłych. W artykule wyjaśniamy, na czym polega, skąd się bierze i jak bezpiecznie postępować z osobą, która lunatykuje.
Somnambulizm, zwany też sennowłóctwem lub lunatyzmem, to zaburzenie zaliczane do parasomnii NREM, a dokładniej do tak zwanych zaburzeń wybudzania. W tej samej grupie znajdują się jeszcze przebudzenia splątaniowe oraz lęki nocne, a badacze coraz częściej opisują je jako kontynuację tego samego zjawiska, a nie trzy odrębne jednostki. Epizody somnambulizmu pojawiają się w fazie głębokiego snu wolnofalowego, najczęściej w pierwszej części nocy. Problem dotyczy przede wszystkim dzieci - w zależności od wieku częstość występowania waha się od około 3% u maluchów do nawet 13-14% u dzieci w wieku 7-10 lat, a u dorosłych spada do 1-5%. U części osób lunatykowanie utrzymuje się jednak od dzieciństwa po dorosłość. Mechanizm polega na częściowym rozdzieleniu aktywności mózgu - część struktur odpowiedzialnych za ruch i emocje pozostaje aktywna, podczas gdy obszary kory czołowej odpowiadające za świadomość i pamięć są wyciszone, jak podczas snu.
Sprawdź również: Bezsenność (zaburzenia snu) - objawy, przyczyny i leczenie bezsenności.
Typowy epizod zaczyna się nagłą aktywnością ruchową - osoba siada na łóżku, wstaje, czasem chodzi po pokoju lub wykonuje bardziej złożone czynności np. ubiera się czy otwiera drzwi. Epizod trwa zwykle od kilkunastu sekund do kilkunastu minut. Lunatyk może mówić, choć jego wypowiedzi są zazwyczaj niewyraźne i pozbawione logicznego sensu. Charakterystyczna jest niska wrażliwość na bodźce z otoczenia - osoba nie reaguje na głos, a nawet nie czuje bólu przy skaleczeniu. Oczy podczas epizodu mogą być zarówno otwarte, jak i zamknięte - obie sytuacje są normą, choć otwarte oczy pomagają nieco lepiej unikać przeszkód. Orientacja przestrzenna pozostaje w dużej mierze zachowana, co pozwala lunatykowi się przemieszczać, ale jednocześnie zwiększa ryzyko wypadku. Zdarza się też niekontrolowane oddanie moczu.
Po nagłym przerwaniu epizodu, na przykład próbą obudzenia, pojawia się zwykle wyraźna dezorientacja - splątanie, chwilowa niezdolność do rozpoznania otoczenia czy bliskich osób. Po przebudzeniu dzieci najczęściej nie pamiętają epizodu, natomiast dorośli, dopytywani wprost, potrafią przypomnieć sobie jego fragmenty, w tym emocje takie jak strach czy złość.
U dzieci ruchy podczas epizodu są zwykle wolne i niezbyt gwałtowne, a dziecko stosunkowo łatwo daje się zaprowadzić z powrotem do łóżka.
U dorosłych epizody bywają dłuższe, bardziej złożone i pobudzone, a dezorientacja po nagłym wybudzeniu może przerodzić się w agresję słowną lub fizyczną. Warto podkreślić, że taka agresja pojawia się rzadko i najczęściej jest reakcją obronną na próbę obudzenia, a nie celowym działaniem. U dorosłych somnambulizm częściej niż u dzieci współwystępuje z innymi zaburzeniami snu, w tym z obturacyjnym bezdechem sennym, którego leczenie potrafi znacząco zmniejszyć częstość epizodów.
Jednoznacznej przyczyny somnambulizmu nauka nadal nie zna. Badania obrazowe mózgu i badania EEG u lunatyków między epizodami nie wykazują żadnych nieprawidłowości strukturalnych. Obecnie najczęściej stosowanym modelem wyjaśniającym powstawanie epizodów jest tak zwany model 3P, który zakłada współdziałanie trzech grup czynników - predysponujących (czyli tła genetycznego), torujących (warunków, które pogłębiają lub fragmentują sen) oraz wyzwalających (bodźców bezpośrednio poprzedzających epizod). Dopiero zbieg tych elementów prowadzi do wystąpienia lunatykowania u osoby podatnej.
Genetyka odgrywa w somnambulizmie bardzo istotną rolę. Dodatni wywiad rodzinny stwierdza się nawet u 60% pacjentów, a krewni pierwszego stopnia lunatyka mają dziesięciokrotnie wyższe ryzyko wystąpienia tego zaburzenia niż ogół populacji. Jeśli lunatykował jeden z rodziców, prawdopodobieństwo, że dziecko również będzie lunatykować, sięga prawie 50%, a gdy dotyczy to obojga rodziców, rośnie do ponad 60%. Badania bliźniąt potwierdzają większy udział czynników dziedzicznych - somnambulizm występuje częściej u bliźniąt jednojajowych niż dwujajowych. Poszukiwano też konkretnych markerów genetycznych, między innymi w rejonie chromosomu 20 oraz w obrębie antygenów HLA, choć wyniki tych badań wciąż wymagają potwierdzenia. U dzieci dodatkowym elementem sprzyjającym epizodom jest niedojrzałość mechanizmów regulujących przechodzenie między fazami snu. Tłumaczy to, dlaczego to właśnie w tej grupie wiekowej lunatykowanie występuje najczęściej i zwykle ustępuje samoistnie w miarę dojrzewania układu nerwowego.
Wśród czynników, które bezpośrednio poprzedzają epizod u osób już predysponowanych, na pierwszym miejscu badacze wymieniają stres psychospołeczny. W jednym z większych badań ankietowych dorosłych lunatyków aż 95% z nich wskazało stres jako czynnik przynajmniej czasami wyzwalający epizody, a ponad 1/3 oceniła go jako czynnik działający zawsze. Niemal równie często wymieniane są koszmary senne oraz intensywne marzenia senne, a także chroniczne niewyspanie i nieregularny rytm snu. Klasycznym, znanym od dawna wyzwalaczem jest też gorączka. Substancje takie jak alkohol odgrywają rolę u zdecydowanej mniejszości pacjentów, mimo że popularne wyobrażenia sugerują coś przeciwnego. Wśród leków, które mogą prowokować epizody, wymienia się niebenzodiazepinowe leki nasenne np. zolpidem, niektóre leki przeciwdepresyjne, w tym z grupy SSRI takie jak sertralina, a także same benzodiazepiny - zwłaszcza przyjmowane w nieprawidłowy sposób, łączone z alkoholem, albo w okresie włączania lub odstawiania leczenia (więcej informacji o tej grupie leków dostępnych jest w tekście Benzodiazepiny - co to za leki? Wskazania, przeciwwskazania, uzależnienie od benzodiazepin, zespół abstynencyjny).
Jest to pozorna sprzeczność względem zastosowania terapeutycznego benzodiazepin. W niskiej, kontrolowanej dawce wieczornej lek taki jak klonazepam może redukować epizody, natomiast przyjęty w innych okolicznościach, zwłaszcza u osoby z nierozpoznaną predyspozycją, bywa czynnikiem, który somnambulizm wyzwala. Warto dodać, że pojawiają się też wstępne dane sugerujące związek między długotrwałą ekspozycją zawodową na pestycydy a zwiększonym ryzykiem zaburzeń zachowania w trakcie snu, choć badania te dotyczyły głównie innego typu parasomnii związanej z fazą REM, a nie klasycznego somnambulizmu, więc wnioski należy traktować ostrożnie.
Somnambulizm bywa mylony z innymi zaburzeniami występującymi w nocy. Współwystępowanie z zespołem niespokojnych nóg czy okresowymi ruchami kończyn opisywano jako jeden z możliwych czynników fragmentujących sen i sprzyjających epizodom, choć związek ten nie jest jednoznacznie potwierdzony. Skuteczne leczenie współistniejących zaburzeń snu, podobnie jak leczenie bezdechu sennego, może zmniejszać częstość epizodów lunatykowania.
Podstawą rozpoznania jest dokładny wywiad lekarski. Znaczenie ma relacja świadka epizodów, ponieważ sam pacjent zwykle nie pamięta zdarzenia. Pomocnym badaniem bywa polisomnografia z jednoczesnym zapisem wideo, choć epizody rzadko zdarzają się w warunkach laboratoryjnych podczas jednej nocy rejestracji. W niektórych sytuacjach konieczne jest wykonanie EEG, aby wykluczyć padaczkę, w tym rzadką postać padaczki związaną ze snem, w której napady bywają mylone z lunatykowaniem. Somnambulizm różnicuje się także z lękami nocnymi, w których dominuje silne przerażenie, krzyk i przyspieszone tętno, a osoba zwykle pozostaje w łóżku, w przeciwieństwie do typowego epizodu sennowłóctwa.
W większości przypadków, zwłaszcza u dzieci, leczenie nie jest konieczne, a postępowanie ogranicza się do zapewnienia bezpieczeństwa i edukacji rodziny. Warto zabezpieczyć okna i drzwi, usunąć z otoczenia łóżka przedmioty, o które można się potknąć lub zranić, oraz rozważyć zamontowanie zabezpieczeń przy schodach. Duże znaczenie ma higiena snu - regularne godziny kładzenia się spać, unikanie niewyspania oraz rezygnacja z alkoholu, kawy i mocnej herbaty w godzinach wieczornych. Istotna jest też minimalizacja stresu, a w razie potrzeby wsparcie psychologiczne czy techniki relaksacyjne. Jeśli epizody współwystępują z zaburzeniami oddychania podczas snu, ich leczenie często przynosi wyraźną poprawę. Farmakoterapia jest zarezerwowana dla przypadków częstych, nasilonych lub niebezpiecznych - stosuje się wówczas najczęściej krótkotrwale benzodiazepiny, w tym klonazepam, w niskiej dawce wieczornej i pod nadzorem lekarza. Niektórzy pacjenci sięgają też po łagodne środki ziołowe o działaniu ułatwiającym zasypianie, jednak zawsze powinno się to odbywać po konsultacji z lekarzem, zwłaszcza jeśli przyjmują inne leki.
Najważniejsze jest zachowanie spokoju. Osobę lunatykującą najlepiej delikatnie skierować z powrotem do łóżka, bez szarpania i głośnych komend - osoby te są zwykle podatne na łagodne sugestie. Wbrew popularnemu przekonaniu, budzenie lunatyka nie jest niebezpieczne samo w sobie, choć może wywołać dezorientację, dlatego zaleca się je głównie wtedy, gdy istnieje realne zagrożenie np. przy próbie wyjścia z domu.
Jak sprawdzić, czy lunatykuję?
Najpewniejszym sposobem jest relacja domownika, który zaobserwuje epizod, ewentualnie badanie polisomnograficzne z zapisem wideo.
Czy lunatykowanie jest niebezpieczne?
Samo w sobie zwykle nie zagraża zdrowiu, ale niesie ryzyko upadków i urazów, dlatego ważne jest zabezpieczenie otoczenia.
Czy lunatykowanie to choroba?
To zaburzenie snu z grupy parasomnii, klasyfikowane jako jednostka chorobowa, ale w większości przypadków ma charakter łagodny i przemijający.
Czy istnieją leki na lunatykowanie?
Nie ma leku opracowanego specjalnie w tym celu, w nasilonych przypadkach stosuje się krótkotrwale benzodiazepiny lub niektóre leki przeciwdepresyjne.
Czy niemowlę może lunatykować?
Somnambulizm pojawia się zwykle po ukończeniu kilku lat, wraz z dojrzewaniem mechanizmów regulujących sen, dlatego u niemowląt praktycznie nie występuje.
Czy da się lunatykować świadomie?
Nie, epizod przebiega w stanie zaburzonej świadomości i nie podlega świadomej kontroli osoby lunatykującej.
Ile mogą trwać epizody lunatykowania?
Zwykle od kilkunastu sekund do kilkunastu minut, choć czas ten bywa różny u poszczególnych osób.
Do jakiego lekarza zgłosić się z problemem lunatykowania?
W pierwszej kolejności warto skonsultować się z lekarzem prowadzącym lub specjalistą medycyny snu, ewentualnie neurologiem.
Czy lunatykowanie może być objawem obecności pasożytów w organizmie?
Nie ma wiarygodnych badań naukowych potwierdzających taki związek.
Czy fazy księżyca mogą mieć wpływ na lunatykowanie?
Nie istnieją przekonujące dowody naukowe potwierdzające tę popularną hipotezę.
Czy lunatyka można budzić? Co się wtedy stanie?
Tak, choć zwykle zaleca się delikatne odprowadzenie go do łóżka, budzenie stosuje się głównie wtedy, gdy istnieje zagrożenie bezpieczeństwa.
Czy dziecko wyrasta z lunatykowania?
Tak, u większości dzieci epizody ustępują samoistnie w miarę dojrzewania układu nerwowego, choć u części osób mogą utrzymać się w dorosłość.
Lunatykowanie to łagodne w większości przypadków zaburzenie snu z grupy parasomnii NREM, które pojawia się w czasie snu. Najczęściej dotyka dzieci i ma podłoże genetyczne, nasilane przez stres, niewyspanie czy gorączkę. W trakcie epizodu osoba może wstawać z łóżka i się przemieszczać, mimo że w rzeczywistości nie do końca czuwa, a jej mózg pozostaje w dużej mierze pogrążony we śnie. W celu bezpiecznego radzenia sobie z tym problemem ważne jest zabezpieczenie otoczenia oraz dbałość o regularny rytm zasypiania. Warto pamiętać, że epizody lunatykowania to zupełnie inny mechanizm niż bezsenność - w tym drugim przypadku problemem jest trudność z zaśnięciem lub utrzymaniem snu, a nie nieświadoma aktywność w jego trakcie. Oba te zaburzenia wymagają innego podejścia i (w razie wątpliwości) konsultacji ze specjalistą medycyny snu.
Przypisy
W swojej karierze naukowej zajmuje się przeciwzapalnym wpływem składników żywności w chorobach cywilizacyjnych, w tym w nowotworach. Absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Prywatnie miłośniczka ekologii, fotografii i dalekich podróży.
Zobacz wszystkie wpisy autora
Artykuły zamieszczone na blogu apteki internetowej Olmed nie stanowią porady medycznej,
ani opinii farmaceuty, lekarza lub dietetyka dostosowanej do indywidualnej sytuacji
pacjenta. Udostępnione informacje stanowią jedynie generalne zalecenia, które nie mogą
stanowić wyłącznej podstawy do stosowania określonej terapii, zmiany nawyków, dawkowania
produktów leczniczych, itp. Przed podjęciem jakichkolwiek działań mających wpływ na
życie, zdrowie lub samopoczucie należy skontaktować się z lekarzem lub innym
specjalistą, w celu otrzymania zindywidualizowanej porady.
Nigdy nie lecz się sam, korzystaj z opieki medycznej swojego lekarza i w przypadku
objawów choroby lub pogorszenia się Twojego stanu zdrowia skontaktuj się ze
specjalistą.
Właściciel serwisu aptekaolmed.pl nie ponosi odpowiedzialności związanej z
wykorzystaniem informacji zawartych w publikowanych za pośrednictwem Serwisu
artykułach.
Mogą Cię zainteresować